Fundacja Grupy PKP ze środków zebranych w ramach przekazywania 1,5% podatku dochodowego wesprze finansowo budowę Hospicjum dla Dzieci w Wołominie.

Rozliczanie podatku dochodowego to czas, w którym intensywnie zastanawiamy się, komu przekazać swoje 1,5%. Pieniądze mogą trafić do Organizacji Pożytku Publicznego. Fundacja Grupy PKP co roku prowadzi zbiórkę funduszy z rozliczeń na rzecz wybranego beneficjenta oraz swoich podopiecznych. W tym roku Fundacja przeznaczy zebrane środki na budowę Hospicjum dla Dzieci w Wołominie. Oprócz tego podatnicy mogą także wesprzeć dwóch podopiecznych Fundacji oraz Fundację Sabro zajmującą się wsparciem mieszkańców Syrii.

– To ciężka praca, wymaga ogromnej dojrzałości i wiedzy lekarskiej. Ciągłego kształcenia się i pracy nad sobą, żeby wiedzą i człowieczeństwem, którymi nas Bóg obdarzył, tak zarządzać, by można było pomagać innym – opowiada pracownik hospicjum Barbara Kołakowska, lekarz specjalista w dziedzinie intensywnej terapii medycznej, anestezjologii i medycyny paliatywnej. – Jadąc do pracy, myślę sobie, żeby to był dzień, w którym dla tych chorych będę mogła zrobić najlepsze, co potrafię – wspomina w rozmowie.

Obcowanie ze śmiertelnie chorymi osobami jest wymagające, dlatego rodziny decydują się na powierzenie swoich bliskich wyspecjalizowanym ośrodkom. – Ale śmierć to nie porażka. Może jest tak, że towarzyszenie choremu i jego rodzinie to najlepsze, co tego dnia będę mogła zrobić – dodaje dr Kołakowska.

 

 

W województwie mazowieckim posiada renomę nie tylko w zakresie wyspecjalizowanej opieki nad chorym, ale przede wszystkim opinię instytucji pełnej ludzkiej dobroci. Decyzja o rozszerzeniu działalności wynika z potrzeb sygnalizowanych przez społeczność podopiecznych i ich rodzin, jak i zauważalną, ciężką sytuację w dostępności istniejących placówek tego typu. 

Ks. Dariusz Czupryński, Dyrektor Hospicjum Opatrzności Bożej w Wołominie, mówiąc o swojej pracy, podkreśla: – tu się nie pracuje, tu się posługuje. Praca z osobami dorosłymi oraz dziećmi wymaga wielkiej odwagi, trzeba mieć dużo empatii, ciepła, właśnie wobec tego, z czym się mierzymy. Zgodnie ze słowami księdza Twardowskiego „śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”.